Najczęściej obowiązkowo ubezpieczamy kredyty. Banki stawiają warunek, przy zaciąganiu kredytu hipotecznego, aby był on ubezpieczony. Także przedmiot kredytowania podlega ubezpieczeniu. Tu akurat następuje zbieżność interesów, gdyż zarówno bank jak i klient obawiają się utraty przez niego okresowej możliwości spłacania. Utrata pracy przez klienta spowoduje, że spłata kredytu może być zagrożona. Żaden bank – wbrew pozorom – nie jest zainteresowany przejmowaniem obiektów kredytowania. Dużo bardziej banki wolą mieć pieniądze. Klient indywidualny obawia się, zaciągając kredyt hipoteczny na wiele lat, że któregoś dnia nie będzie w stanie spłacać dalej zobowiązań, z uwagi na różne sytuacje życiowe. Pomysł ubezpieczenia usług bankowych się przyjął i obecnie wiele banków rozszerza ubezpieczenia nie tylko na kredyty, ale i lokaty oraz konta. Ubezpieczenie konta to niewielka kwota, płacona co miesiąc, ale w zamian klient zyskuje bezpieczeństwo. W przypadku włamania się na konto przez hakera pieniądze są ubezpieczone, klient i bank odzyskają stratę. Kredyty są ubezpieczone większymi kwotami, gdyż w przypadku wydarzenia losowego, utraty zdrowia lub pracy, ubezpieczyciel przejmuje rolę spłacającego. Przy kredytach hipotecznych czy samochodowych są to znaczące kwoty. Podobną ochronę posiadają karty płatnicze i kredytowe. Są ubezpieczone w przypadku kradzieży lub zaginięcia. Odszkodowanie przyznawane w przypadku naruszenia dóbr pieniężnych ma być rekompensatą za poniesioną szkodę. Nowością jest ubezpieczenie inwestycyjne, łączące ubezpieczenie z odkładaniem gotówki. Polega ono na tym, że część składki trafia do fundusz inwestycyjnego, gdzie zwiększa swoją wartość. Jest to połączenie konta z oszczędzaniem pieniędzy na emeryturę. To wygodna forma zapewniania sobie środków na przyszłość. Fundusze inwestycyjne lokują pieniądze w akcjach, po pewnym czasie klient uzyskuje odsetki związane z inwestowaniem. To nie tylko bezpieczeństwo na dzisiaj, ale i na jutro.