Jeśli będziesz emerytem za kilkanaście lat, to zastanów się już teraz, z czego będziesz wówczas żyć. ZUS chętnie pobiera składki, ale dużo mniej chętnie płaci jakiekolwiek świadczenia. Wciąż pojawiają się ograniczenia w możliwości przyznawania różnego rodzaju świadczeń , a wynika to z tego, że ZUS ma coraz mniej pieniędzy do zagospodarowania, a coraz więcej chętnych, aby je otrzymywać.

Niemniej pojawiła się nie tak dawno możliwość emerytury częściowej, przeznaczonej dla osób, które nie mogą pracować do 67. roku życia. Warunkiem ubiegania się o taką emeryturę jest osiągnięcie przez kobiety wieku 62 lat, a przez mężczyzn 65. roku życia. I tutaj następuje pierwsza niezgodność związana z przepisami. Ustawa przewiduje zrównanie wieku emerytalnego na 67. lat, w związku z tym ponowne rozgraniczenie wieku na ten dla kobiet i dla mężczyzn, jest powrotem do starej struktury, niezgodnej z obecnymi przepisami. W związku z tym przepis o emeryturze częściowej, który może rozwiązałby wiele życiowych problemów osób po sześćdziesiątce, jest martwy, niezgodny z obowiązującym stanem prawnym. Pełne wdrożenie obecnej ustawy emerytalnej nastąpi w 2040 roku. Wówczas już nie będzie osób mających potrzebę skorzystania z częściowej emerytury i problem przejścia na nią stanie się bezprzedmiotowy. W nowej ustawie, która jest bublem legislacyjnym jest też mowa o składkowym i nieskładkowym okresie ubezpieczenia, co ma zasadniczy wpływ na długość uznanego czasu pracy. Być może to również byłby pozytywny kamyczek, rozwiązujący problem wcześniejszego przejścia na emeryturę czy częściowego z niej skorzystania. Wiadomo bowiem, ze pracy dla osób w wieku 50+ nie ma, albo jest bardzo mało. Świadczenia przyznawane przez ZUS mogłyby złagodzić nieco ten stan rzeczy. Ale tak się nie stanie. Z emerytur częściowych można już korzystać od stycznia 2014 roku, niemniej dotyczy ona z uwagi na konstrukcję ustawy głównie mężczyzn urodzonych w 1949 roku. Emerytury są liczone według wzoru: ilość zebranych składek podzielona przez statystyczną długość życia (ogłaszaną przez GUS).