Zarządzanie domowymi finansami nie jest zadaniem prostym, chyba że jesteśmy urodzeni w czepku, a taką umiejętność wyssaliśmy z mlekiem matki. Inaczej będzie krach. Niewielu z nas ma dar racjonalnego gospodarowania pieniędzmi, szczególnie w sytuacji, gdy zarabiamy mało. Jeśli zarabiamy dużo, nadmierne wydawanie pieniędzy nie jest odczuwane. Po jakims czasie, w przypływie refleksji zastanawiamy się tylko, dlaczego zarabiając tyle nie kupiliśmy jeszcze mieszkania czy samochodu. Chcąc zracjonalizować swoje podejście do pieniędzy, można postarać się o program komputerowy, który nam to to zadanie ułatwi. Przed laty wystarczyło liczydło i ołówek, teraz potrzebujemy wsparnia elektroniki, aby nie wydawać więcej niż zarabiamy. Babciną metodą na racjonalne zarządzanie domowym budżetem były koperty. System gospodarowania polegał na tym, że po zarobieniu pieniędzy rozkładało się je do kopert. Do jednej na czynsz, do innej na zakupy żywnościowe, a do jeszcze innej na ubranie lub książki czy podręczniki. Suma przychodów dzielona było proporcjonalnie na poszczególne koperty. Jeśli w danym miesiącu nie udało nam się wydać wszystkiego, to pieniądze pozostawały w kopercie na następny miesiąc. Nie można było wyjmować pieniędzy z jednej koperty i przenosić do innej. Takie ruchy, alokacja kwot, nie były dozwolone. Jeśli w jakiejś kopercie nie było pieniędzy, to tego rodzaju wydatków w danym miesiącu już nie można było dokonać. Prosta metoda i niezwykle skuteczna. Poszczególne gałęzie domowej gospodarki albo zarabiały, czyli oszczędzały, a inne popadały w lekką zapaść. W skali roku można zaplanować większe wydatki, jak urlop czy zakup sprzętu komputerowego. Sposób z kopertami wydaje się staroświecki i niemodny. Natomiast system komputerowy opiera się na tych samych zasadach, operując kategorią aplikacji. Bogaty system statystyk i wykresów w programie pozwoli analizować wprowadzone dane. Domowy księgowy w komputerze określa nam precyzyjnie, na co domowy budżet jest stać.