Banki odeszły od kredytowania we frankach, odeszły też od udzielania kredytu przy minimalnej zdolności kredytowej. Obecnie uwzględnianych jest przy ocenie zdolności kredytowej dużo więcej czynników i uzyskanie kredytu nie jest tak prostą sprawą, jak było jeszcze kilka lat temu. Nie byliśmy aż tak bardzo łatwowierni jak Amerykanie i banki na słowo nie dawały gigantycznych kredytów na dom. Niemniej uzyskanie kredytu hipotecznego czy na samochód, nie wiązało się z wieloma ograniczeniami. Odbiło się to na bankach o tyle niekorzystnie, że w pewnym momencie ponad 17 procent zaciągniętych kredytów konsumpcyjnych przez klientów indywidualnych było nieściągalnych. Nie to, że niespłaconych, bank nie miał sposobu, aby ściągnąć swoje należności z klientów. Ten czas już minął, ale przyczynił się do zaostrzenia warunków przyznawania kredytów osobom fizycznym zarówno tych dużych, pod hipotekę, jak i konsumpcyjnych. Prowadzenie domowych finansów przypomina zarządzanie pieniędzmi w dużej firmie. Wszystko musi nam się zbilansować, a wydatki nie mogą przewyższać przychodów. Jeśli mamy problem z ogarnięciem tych podstawowych zagadnień, to obecnie w sieci są dostępne bezpłatnie programy komputerowe ułatwiające prowadzenie domowego budżetu. Powstają portale internetowe poświęcone zagadnieniom ekonomicznym, programy komputerowe dostępne online bezpłatnie pomagające w ratowaniu domowego budżetu. Brakuje? To pożyczam. Potem jeszcze raz i jeszcze i jest problem z oddaniem. Zaczyna się spirala zadłużenia, jdan karta kredytowa goni drugą i nagle odkrywamy, że nas nie stać na spłacanie. Programy komputerowe mają ułatwić kontrolowanie wydatków. Wpisujemy systematycznie ile i na co zostało wydanych, jakie przychody były a jakich się jeszcze spodziewamy i system wskazuje nam wyraźnie na co sobie możemy pozwolić w danym miesiącu, a na co już nie. Prowadzenie programu wymaga systematyczności i konsekwencji. Jeśli oczywiste prawa ekonomii zostaną złamane, konsekwencje tego również będą oczywiste.