Takie sytuacje z życiu zdarzają się tylko raz, jakiś nieprzewidziany krach. Jesteś właśnie w podróż i zepsuł się samochód, a ty właśnie jechałeś z rodziną na urlop. Naprawa pochłonie wszystkie pieniądze przeznaczone na wakacje. I co? Jeśli twoim telefonem jest smartfon, to nie masz problemu. Smartfon bowiem to coś więcej niż telefon. Dzięki mobilnym aplikacjom jesteś w stanie załatwić prawie wszystko, nie wypuszczając telefonu z rąk. Kredyt, który uratuje teraz twoją sytuację również. Wszystkie operacje bankowe są dostępne w telefonii komórkowej. Możemy wykonywać przelewy, sprawdzać stan konta, dokonywać lokat i zaciągać kredyty. Wszystkie nieprzewidziane okoliczności możesz brać z otwartą przyłbicą, telefon jest po twojej stronie. Jeśli nagle zachodzi potrzeba zakupu drogiego przedmiotu lub wykonania nieoczekiwanej naprawy czy nawet remontu, można zaciągnąć w banku kredyt. Całe przedsięwzięcie trwa nie dłużej niż 15 minut.

Wysyłasz smsa, otrzymujesz potwierdzenie, po sprawdzeniu twojej zdolności kredytowej należy ustalić wysokość pożyczki, w formie smsa lub po rozmowie z konsultantem. Forma komunikacji jest dowolna, taka jaką wybierzesz. Kredyt na telefon ma charakter konsumpcyjny i możemy przeznaczyć go na dowolny cel. Ma bardzo prostą procedurę przyznawania. Korzystając z telefonu (któż dzisiaj nie ma komórki), usadawiając się wygodnie w fotelu, możemy zastanawiać się i dokładnie analizować czy warto i na co warto wziąć kredyt, jak wysoki i czy na pewno nas na niego stać. Kurier przywiezie nam umowę kredytową do domu lub pod inny wskazany adres, najczęściej należy mu pokazać określony dokument, ustalony z konsultantem. Może to być zapłacony rachunek telefoniczny bądź za mieszkanie lub inny dowolny. W wielu przypadkach wystarczy oświadczenie o wysokości zarobków lub stałe, comiesięczne wpływy na konto. Ryzyko banku zawarte jest w oprocentowaniu kredytu. W tej formie możemy zaciągnąć kredyt do wysokości 10 tysięcy złotych. Wysokość rat ustalamy z konsultantem lub smsem, podobnie jak długość kredytowania.