Był taki czas, gdy posiadanie konta w banku było przedmiotem decyzji. Dopóki firmy nie uczyniły z tego obowiązku. Pensję będziemy przelewać tylko na konto, nie ma odbierania gotówki w kasie. Dopóki ZUS nie zarządził, że listonosz nie będzie nosił pieniędzy. Listonosz był przez pewien czas jednym z bardziej niebezpiecznych zawodów w Polsce. Listonosza idąc z emeryturami miał przy sobie bardzo dużo pieniędzy. Zabranie mu ich nie przedstawiało większej trudności. Z czasem ZUS podjął decyzję, że emerytury będą przelewane na konto. Wszyscy emeryci musieli je założyć. I tak się stało, że praktycznie nie ma w Polsce osoby, która nie posiadałyby konta. No chyba, że próbuje żyć bez pieniędzy. Skończyły się czasy odkładania w skarpetę i do szuflady. Młodzi ludzie uznają konto w banku za rzecz naturalną, podobnie jak posiadanie telewizora. W ubiegłym roku znajdowało się na kontach i lokatach 556,5 mld zł. Wynika z tego, że przeciętny statystyczny Polak ma sporo oszczędności. Niemiej większość pieniędzy pozostaje na lokatach. Konta bankowe posiadamy z czysto praktycznych względów.

Spełniają one bardzo różne funkcje. Zwykłe konta służą do określonych czynności jak odbieranie emerytury czy pensji, konta oszczędzające są oprocentowane i staramy się nie korzystać z nich, nie pobierać gotówki. Z kont oszczędzających korzystamy jedynie wtedy, gdy naprawdę już nie mamy innej możliwości. Służą one do dozbierana określonej kwoty, którą ewentualnie będzie można odłożyć na lokatę. Czyli mają charakter przejściowy. Konto w banku służy do podstawowych operacji. Nie nosimy ze sobą pieniędzy, chyba że niewielkie kwoty, nie przetrzymujemy też na koncie większych sum. Konta mają charakter techniczny, zanim coś zrobimy z gotówka, to pojawia się ona na koncie. Konta są w większości banków bezpłatne, co więcej to banki zaczynają nam płacić za to, że zakładamy i prowadzimy u nich konto. To usługa bankowa cashback. Pieniądze wracają do nas po wykonaniu określonych zakupów. Znak czasu.