Zawsze na coś nam brakuje pieniędzy. Trzeba podejmować decyzje w rodzaju – jeśli pojedziemy na wakacje, to nie będziemy kupować nowej kanapy, i tak dalej i tak dalej. Na drobne przyjemności, podróże, samochód – cały czas potrzeba nam większej lub mniejszej gotówki. Niektórzy z nas wyznają filozofię życiową niebrania kredytów. Zaciąganie długów nie uważają za dobry poysł i na wszystko odkładają pieniądze, chcą zarobić i odłożyć. Dla tych osób oszczędzanie na lokacie, blokowanie określonych sum na koncie jest dobrym pomysłem. Banki przygotowują stosowne oferty, zaspokajając tym samy potrzebę klientów oszczędzania i lokowania drobnych kwot. Możemy teraz nie tylko zablokować pieniądze na lokacie, nawet na cztery procent, ale posiadając konto bankowe, z którego korzysta się co dzień, można również mieć oprocentowane. Jedynym warunkiem korzystania z takiego konta jest ruch jednostronny. To znaczy wpłacamy tam pieniądze, każdy wybranie gotówki wiąże się z dodatkowym opłatami. Bez opłat można skorzystać z własnych pieniędzy trzy lub cztery razy w miesiącu. Zależnie od banku. Tego typu obwarowania mają zmusić posiadacza konta do zastanowienia się, czy rzeczywiście chce ruszyć pieniądze, przecież miał zamiar oszczędzać. Konto też jest dobre dla osób, które kochają zakupy i potrafią wydawać pieniądze bez zastanowienia. Korzystanie z pieniędzy na koncie oszczędzającym nie jest oczywiste i stawiając przed samym sobą ograniczenia, skłaniamy się do refleksji nad sensem każdego zakupu. Odkładając na konta oszczędzające, można wybrać w jakie instrumenty finansowe chcemy zainwestowane środki finansowe, bazując na trzech kategoriach produktowych: depozytowa, depozytowo-inwestycyjna (pół nas pół), inwestycyjna. Każda z tych kategorii składa się z kilku możliwości oszczędzania, które charakteryzuje określona, comiesięczna kwota wpłat. Zależnie od jej wysokości, końcowa suma jest w różny sposób oprocentowana. W ten sposób postępując z własnymi pieniędzmi nie musimy zaciągać kredytów, a przy większych zakupach czy podróżach korzystamy z własnych, zaoszczędzonych pieniędzy. Nie płacimy też wysokich odsetek do banku, to bank płaci nam za lokowanie u nich środków finansowych.